Forum Obywatelskiego Rozwoju

2023-07-06

Zgodnie z konstytucją Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza, a według ustawy podstawowym celem jego działalności jest utrzymanie stabilnego poziomu cen.

Tymczasem skumulowana inflacja za prezesury Adama Glapińskiego (od czerwca 2016 roku) wyniosła do maja 2023 roku 47,6%, co oznacza wzrost poziomu cen średnio o 5,7% rocznie, podczas gdy cel inflacyjny to 2,5% z przedziałem odchyleń ±1 pkt proc. W lutym br. inflacja osiągnęła poziom 18,4% rdr i była najwyższa od ponad 26 lat.

W odpowiedzi na liczne głosy krytyki NBP rozpoczął kampanię „informacyjną” pod hasłem, że „obciążanie NBP i rządu winą za wysoką inflację to narracja Kremla”, w której wskazuje, że głównymi przyczynami inflacji są nie populistyczne decyzje rządu i luźna polityka pieniężna banku centralnego, który dbał o możliwość taniego zadłużania się przez państwo, lecz agresja rosyjska w Ukrainie oraz pandemia i jej skutki. Kampania ta jest kolejnym przypadkiem politycznego zaangażowania prezesa NBP oraz nieuprawnionego wykorzystywania zasobów państwa dla celów kampanii wyborczej.

Wbrew tezom z kampanii NBP inflacja była wyższa od górnego odchylenia od zakładanego celu już przed pandemią covid-19 – w trzech pierwszych miesiącach 2020 roku przekraczała 4%. Po wybuchu pandemii inflacja w Polsce, dzięki spadkowi cen nośników energii na rynkach światowych, na chwilę nieco obniżyła się – do poziomu ok. 2,5% na przełomie 2020 i 2021 roku. Przez cały ten czas podwyższona była jednak inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii.

Mimo wielu niepokojących sygnałów prezes NBP przez długi czas głosił na konferencjach prasowych, że wysoka i stale rosnąca inflacja jest przejściowa, a ewentualne podwyżki stopy referencyjnej byłyby „szkolnym błędem”. Rada Polityki Pieniężnej nie decydowała się na podwyżki stopy referencyjnej aż do października 2021 roku, gdy inflacja osiągnęła poziom 6,8%.

Temu, że jedną z głównych przyczyn wysokiej inflacji jest pandemia i jej skutki, zaprzecza też opublikowany przez NBP w lipcu 2022 roku Raport o inflacji, w którym czytamy, że „inflacja CPI w grudniu 2021 r. wyniosła 8,6%, z czego maksymalnie 3,8 pkt proc. można przypisać efektom zakłóceń sieci podażowych”, czyli przerwanym za sprawą walki rządów z pandemią łańcuchom dostaw. Oznacza to, że w grudniu 2021 roku za ponad połowę inflacji nie odpowiadały zakłócenia w łańcuchach dostaw – nawet bez tych zakłóceń inflacja byłaby niemal dwukrotnie wyższa od celu.

Prowadzona przez Rosję Putina agresja na Ukrainę zwiększyła inflację (w wyniku wzrostu cen nośników energii i żywności), jednak nie może być wytłumaczeniem dla inflacji zbliżającej się do poziomu 10% na początku 2022 roku.

Wykres. Inflacja rdr za prezesury Adama Glapińskiego

Źródło: Opracowanie własne FOR na podstawie danych NBP

Pełna treść publikacji znajduje się w pliku do pobrania poniżej.


Kontakt do autorów:

Marcin Zieliński, prezes zarządu i główny ekonomista FOR
[email protected]

Patryk Wachowiec, analityk prawny FOR
[email protected]