Forum Obywatelskiego Rozwoju

2018-05-30

Synteza:

  • Wzrost ryzyka politycznego na Bliskim Wschodzie i osłabienie złotówki doprowadziły do znacznego wzrostu cen paliw – pod koniec kwietnia za litr benzyny EU95 płaciliśmy 4,88 zł, a obecnie ok. 5,10 zł. Mimo to rząd PiS nie wycofuje się z planów nałożenia na paliwa „opłaty emisyjnej”, która podniesie opodatkowanie litra benzyny (i ropy naftowej) o 10 groszy. Tymczasem już dzisiaj podatki stanowią 55% ceny benzyny.
     
  • Deklaracje rządu PiS o przeznaczeniu nowego podatku na fundusze celowe, walczące ze smogiem i rozwijające niskoemisyjny transport, nie są wiarygodne. Podobnie jak w przypadku planowanej „daniny solidarnościowej” oraz wsparcia niepełnosprawnych wykorzystuje się ważny i popularny cel do legitymizacji nowego podatku.
     

    • Po pierwsze, większości dochodów państwa nie można przypisać do konkretnych wydatków. Jeśli rząd wprowadzi nowy podatek na dany cel, to i tak będzie mógł jednocześnie ograniczyć finansowanie realizacji tego celu z innych źródeł.
       
    • Po drugie, praktyka pokazuje, że z czasem fundusze celowe są wydatkowane niezgodnie z pierwotnym przeznaczeniem: Fundusz Pracy wypłaca wynagrodzenia lekarzom-rezydentom, Fundusz Reprywatyzacji dotuje państwowe media, a Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej dotuje uczelnię ojca Rydzyka, finansuje zakupy sprzętu dla Ochotniczej Straży Pożarnej i wspiera działalność statutową Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
  • Wzrost opodatkowania paliw przełoży się na wzrost cen dla kierowców i konsumentów. Zauważyło to samo Ministerstwo Finansów na etapie konsultowania projektu w Stałym Komitecie Rady Ministrów, pisząc: „Wprowadzenie opłaty emisyjnej to kolejne obciążenie nałożone na paliwa. Spowoduje to wzrost presji inflacyjnej, gdyż zdrożeje transport towarów, a w związku z tym jego wyższe koszty przedsiębiorcy przerzucą na ceny towarów, co odczują konsumenci”.
     
  • Jeśli nawet, co jest mało prawdopodobne, nastąpiłoby sugerowane przez ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego przerzucenie nowego podatku na Orlen i Lotos, to byłoby to działanie na szkodę drobnych akcjonariuszy, o których interes zarządy spółek kontrolowanych przez państwo też powinny dbać. Byłby to kolejny przykład niezważania przez rząd PiS na interes Polaków, którzy zdecydowali się zaufać państwowym spółkom i powierzyli im swoje oszczędności. Państwo kontroluje aż 12 spółek z indeksu WIG20, przez co ignorowanie interesów drobnych akcjonariuszy prywatnych przez rząd PiS staje się poważnym problemem dla warszawskiej giełdy.

Pełna treść komunikatu znajduje się w pliku do pobrania poniżej.

Kontakt do autorów:

Rafał Trzeciakowski, ekonomista FOR
[email protected]

Marcin Zieliński, ekonomista FOR
[email protected]