Forum Obywatelskiego Rozwoju

2007-11-18

Wzrost wydajności nie oznacza likwidacji miejsc pracy, lecz przeciwnie – zwielokrotnia ich liczbę. W 1760 r. przy produkcji bawełny pracowało blisko 8 tys. robotników a w 1787 r., w 27 lat po wynalezieniu mechanicznych przędzalni, w przemyśle tkackim pracowało już 320 tys. osób!

Nieprawdą jest, że jeśli, wskutek wzrostu wydajności, dostępną obecnie pracę wykona mniej ludzi, to reszta stanie się bezrobotna. U podstaw tej błędnej tezy leży przekonanie, że w gospodarce jest, z góry określona i niezmienna, ilość pracy do wykonania.

Chcesz się dowiedzieć więcej? Przeczytaj Mit: Inwestycje, szczególnie zagranicznych korporacji, prowadzą do wyzysku społeczeństwa