Forum Obywatelskiego Rozwoju

To niezwykle budujące jak wiele osób wzięło udzieliło odpowiedzi na moje pytanie. Ogromna większość z nich była bardzo inspirująca, dlatego też miałem poważny kłopot z wyborem zwycięzcy. Zdecydowałem się więc wyróżnić sześć odpowiedzi, które uznałem za szczególnie interesujące. Najistotniejsze w nich jest utrafienie w istotę demokracji i potraktowanie wyborów jako mechanizmu najważniejszego dla funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego. Wziąłem również pod uwagę pochwałę aktywności i odpowiedzialności obywatelskiej. Jeszcze raz dziękuję!

Marek Safjan, Warszawa, 24 października 2007 r.

Wyróżnione osoby otrzymają książkę prof. M. Safjana „Prawa Polska” wraz z osobistą dedykacją.
Wśród uczestników rozlosujemy 10 nagród-pocieszenia – kubki FOR!

2007-10-15 22:57:50 Łukasz Małecki-Tepicht
Warto głosować, ponieważ wyższa (wysoka) frekwencja wyborcza jest głównym, o ile konstytutywnym elementem procesu legitymizacji władzy politycznej w państwach demokratycznych, a w konsekwencji jest istotnym czynnikiem legitymacji ustroju politycznego – w tym jego trwałości i stabilności. Niska frekwencja wyborcza daje podstawę do negowania instytucji publicznych oraz do negowania moralnego prawa rządzących do sprawowania władzy. Tym samym niska frekwencja wyborcza sprzyja populistom i demagogom, ponieważ to oni mobilizują swoje skrajne, małe, lecz lojalne elektoraty. Tym sposobem o losach państwa decyduje mniejszość z nieprzewidywalnymi liderami. Ten, kto nie idzie na wybory de facto oddaje głos na zwycięzcę – nie zawsze zdając sobie z tego sprawę i równie często nie identyfikując się ze zwycięzcą. Niska frekwencja wyborcza sprzyja dwóm procesom: alienacji władzy i wyobcowaniu obywateli. Oba te procesy są pierwszym krokiem do państwa o cechach autorytarnych lub totalitarnych. Efektem niskiej frekwencji wyborczej może być anomia społeczna. Łukasz Małecki-Tepicht

2007-10-13 15:49:08 Michał
Jednym z warunków prawdziwej demokracji jest wybieranie władzy przez naród. Jaką jednak legitymację może mieć rząd wybrany przez ok. 20% z 40% ludzi uprawnionych do głosowania? Dlatego ważna jest wysoka frekwencja. Tylko władza wybrana decyzją prawdziwej większości może działać z czystym sumieniem. Warto głosować. Nawet jeżeli nie ma kandydata który nam odpowiada. Nawet głos nieważny jest lepszy od głosu niewykorzystanego. Jeżeli naprawdę większości społeczeństwa nie odpowiada żadna partia, niech to pokażą – głosy nieważne również są wpisywane do statystyki! W sytuacji, kiedy władzę dla 38 milionów wybiera 2 miliony ludzi, mamy do czynienia z zaprzeczeniem demokracji. Jest to jednak zbrodnia o tyle większa że ograniczamy się sami, bez nakazów ze strony władzy. Mamy demokrację ale z niej nie korzystamy. Czyż nie jest to zbrodnia którą popełniamy sami na sobie? Na koniec, podam jako ciekawostkę pochodzenie słowa idiota. Tak właśnie starożytni Ateńczycy nazywali niegłosujących ludzi…

2007-10-11 14:07:44 kreda
Karta wyborcza jest jak nić latawca. My, wyborcy, stoimy na ziemi, oni, politycy, bujają w obłokach. Jedynie ta nić nas łączy…Jeśli ją zerwiemy, nie będziemy mieli żadnego wpływu na ich działania, a tak mamy, chociaż niewielki. O ile latawiec spuszczony z nici jeszcze jakiś czas może cieszyć oko, to polityk na pewno nie.

2007-10-11 01:16:57 wklicki
Oto dziewięć powodów, dla których warto iść na wybory: 1. żeby nie było tak jak jest 2. żeby nie było tak jak oni chcą 3. żeby oni nie mówili jak ma być 4. żeby dziecku w oczy móc spojrzeć 5.żeby wnuk (za czas jakiś) zechciał spojrzeć na nas 6. żeby z lustra nie patrzył na nas ten, kto mógł coś zrobić – a nie zrobił nic 7. żeby z telewizora przestali mówić do nas ci, których słuchać już się nie chce 8. żeby jednym krzyżykiem wysłać ich do diabła, czy w inne ciepłe miejsce 9. i…żeby poczuć jak to jest, kiedy się ma na to wpływ.

2007-10-10 17:09:00 BubuYogi
Oddając głos w wyborach wyrażam swoją opinię. Nie głosując – również bo jest mi obojętne kto wygra. Można przyjąć, że popieram partię wygrywającą. Albo inaczej partia wygrywająca może sobie uzurpować prawo do mojego nieoddanego głosu. Mogą powiedzieć: mamy poparcie zdecydowanej większości. Aby ją tego pozbawić lepiej oddać głos nieważny. Widać, że w każdym wypadku (popieram, czy jest mi to obojętne) należy wziąć udział w wyborach.

2007-10-10 13:46:10 Andrzej Bzibziak
Większość naszych rodaków jest inteligentna i mądra. Większość z nas jest w „porządku” i większości z nas „zależy”. Podświadomie, każdy z nas chce aby było lepiej, ale większość z nas nie wierzy, że ma jakiś wpływ na Państwo. Ten wpływ jednak jest. Jest on ogromny jak góra lodowa, której widać tylko wierzchołek. To tak naprawdę my szaraczki, zwykli ludzie jesteśmy siłą tego Państwa. To w każdym z nas jest moc (o której nie wiemy) mogąca zmieniać bieg historii, zamieniać złe rządy w dobre, zamieniać złych polityków na dobrych. Jeżeli tak może być, to dlaczego tak nie jest?? Bo brak nam wiary w siłę naszego głosu i w skuteczność naszych działań. Nie wierzymy, że ktoś nas usłyszy i weźmie nasz głos pod uwagę. Dlatego uciekamy w obojętność ze świętym przekonaniem, że ktoś się tym zajmie. Głęboko wierzymy że wszystko i tak dokonałoby się bez naszego udziału!! Skąd u nas tak silna wiara we własną niemoc? Kiedy możemy zabrać głos? Kiedy możemy próbować zmienić nasze otoczenie i wpłynąć na jakość naszego życia? Otóż życie nam daje taką możliwość jedynie raz na 4 lata. Tylko jeden raz na cztery lata możemy powiedzieć: co chcemy zmienić, czego nie chcemy robić, kogo mamy dość, kogo już nie chcemy słuchać, kto ma być na górze, komu damy szansę, komu zaufamy i komu powierzymy nasze życie. TYLKO raz na cztery lata możemy zagłosować w wyborach parlamentarnych. Przemyśl to człowieku!!! Zatrzymaj się na chwilę i zastanów się, czy warto zabrać głos? Czy warto iść na wybory 21 października? Czy chcesz powiedzieć swoje zdanie, czy też wolisz aby zdecydował za Ciebie ktoś inny (bez Twojej wiedzy)? Czy jest to dla Ciebie ważne? Czy warto się poddać i nie głosować? Czy warto przestać się zmagać z tym co nas niepokoi i dać sobie spokój? Czy warto mieć inne zdanie i je powiedzieć? Czy warto przestać już walczyć? Czy warto tylko przypatrywać się z boku? A może w ogóle lepiej nie patrzeć? Moim zdaniem, zawsze warto się zmagać z tym co nam przeszkadza. Zawsze warto walczyć i zawsze warto wytrwać do końca. Nikt nie lubi się poddawać i nikt też nie lubi przegrywać. Ale przegrać w uczciwej walce to nie dyshonor i nie klęska. Ale nie stanąć do walki to hańba!! Któż z nas nie walczył ze swoimi słabościami? Któż z nas nie poniósł porażki, aby później odnieść sukces? Wszyscy znają smak zwycięstwa, gdyż każdy kiedyś coś zdobył i każdy z nas wie, że prawdziwa siła nie płynie z wygranej. Pochodzi ona z wysiłku jaki wkładamy w walkę, w pokonywanie trudności. Nie ustępując w realizacji swoich postanowień, marzeń i wizji, tak naprawdę odnosimy zwycięstwo codziennie nie widząc jeszcze końca drogi. I tak naprawdę każdy z nas wie, że walcząc – z dnia na dzień staje się lepszym człowiekiem. Dlaczego warto głosować? Dlatego, że warto sie nie poddawać, warto zmieniać swoje życie, warto być lepszym człowiekiem i warto ponosić odpowiedzialność. Andrzej Bzibziak