Forum Obywatelskiego Rozwoju

2019-08-13

Synteza:

  • W lipcu br. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, po pół roku, upubliczniło swój raport na temat rozważanego w kręgach rządowych przenoszenia urzędów centralnych z Warszawy do mniejszych miast (nazywane zamiennie deglomeracją lub delokalizacją). Jego treść rozczarowuje:
     

    • przegląd literatury o doświadczeniach innych krajów jest zbyt ograniczony, a cytowane prace traktowane są pobieżnie i bezkrytycznie;
       
    • brakuje nawet przybliżonych szacunków spodziewanych kosztów i korzyści przenoszenia urzędów w Polsce;
       
    • wybór urzędów do potencjalnego przeniesienia oparto na analizie ich stron internetowych, bez konsultacji z samymi urzędnikami.
       
  • Rodzi to niezbyt zrozumiałe wnioski, bo np. dlaczego komenda główna policji jest niemożliwa do przeniesienia, podczas gdy straży pożarnej już tak? Czy zakwalifikowanie Głównego Urzędu Statystycznego do przeniesienia nie jest przesadą, kiedy już dzisiaj jego funkcje są rozdysponowane po wszystkich województwach, a przeniesienie urzędu statystycznego w Wielkiej Brytanii spotkało się z szeroką krytyką?
     
  • Argumenty autorów opierają się głównie na pracy z 2005 roku o efektach przenoszenia urzędów w Wielkiej Brytanii. Artykuł ten analizuje problem wyłącznie z perspektywy budżetowych kosztów funkcjonowania urzędów, szacując, że dzięki ich obniżeniu wydatki na przeniesienie urzędu zwrócą się po 8-11 latach. Jednak nowsze badania ze Szwecji, które uwzględniają też koszty związane z zakłóceniem pracy urzędu są znacznie mniej optymistyczne – po uwzględnieniu pełnych kosztów okazuje się, że potrzeba ponad 20 lat, by wydatki na przeniesienie urzędu się zwróciły. Raport Ministerstwa cytuje te badania, ale akurat ten fragment pomija.
     
  • Metodologia raportu pokazuje, że rząd sam nie wie, czym zajmują się poszczególne urzędy centralne. Nie wiadomo, jakie korzyści przynoszą obywatelom, a w konsekwencji, jakie koszty przyniosłoby zakłócenie ich pracy przy ewentualnych przenosinach. Dlatego, zamiast ogłaszać deglomerację, rząd powinien przede wszystkim skupić się na przeglądzie istniejących urzędów oraz ich kompetencji, szukając oszczędności szczególnie w likwidacji dublujących się instytucji.
     
  • Istnieje zagrożenie, że politycy Prawa i Sprawiedliwości, a w przyszłości innych partii, będą rozdzielać urzędy według klucza politycznego. 60-tysięczny Chełm, jedyne nowe miasto prezydenckie wygrane przez PiS w wyborach samorządowych i to niewielką różnicą głosów, otrzymał już zapowiedzi lokalizacji centrum usług wspólnych ZUS, centrum usług wspólnych NFZ i oddziału Instytutu Elektrotechniki oraz dofinansowanie uczelni. Posłanka Anna Sobecka pisze do polityków na rzecz lokalizacji urzędów w Toruniu, a poseł Szymon Giżyński mówi o trzech urzędach centralnych dla Częstochowy.

Pełna treść komunikatu znajduje się w pliku do pobrania na dole.


Kontakt do autora:

Rafał Trzeciakowski, ekonomista FOR
[email protected]