Forum Obywatelskiego Rozwoju

Wykład pt. „Reforma międzynarodowego systemu walutowego”

W poniedziałek 9 maja 2011 w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie gościł Horst Köhler, prezydent Republiki Federalnej Niemiec w latach 2004-2010, a wcześniej wieloletni urzędnik administracji państwowej w Ministerstwie Gospodarki i Ministerstwie Finansów, od 1998 roku przewodniczący Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, a w latach 2000-2004 dyrektor zarządzający w Międzynarodowym Funduszu Walutowym oraz przewodniczący Rady Wykonawczej MFW. W swojej karierze przygotowywał i prowadził wiele gospodarczych negocjacji międzypaństwowych, m.in. spotkania grupy państw G7 oraz unii walutową między NRD a RFN.

Wizyta b. prezydenta RFN spotkała się z ogromnym zainteresowaniem ze strony społeczności SGH. Aula I Budynku C była wypełniona po brzegi a kolejnych 200 osób śledziło bezpośrednią transmisję w salach na 1. piętrze. Wykład zorganizowały Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Fundacja FOR oraz SKN Spraw Zagranicznych przy Katedrze Integracji Europejskiej im. Jeana Monneta w SGH.

Gość został powitany przez JM Rektora Adama Budnikowskiego oraz Profesora Leszka Balcerowicza. W swoim wprowadzeniu do wykładu Profesor Balcerowicz podkreślił, że „Horst Köhler jest jednym z nielicznych polityków, którzy doszli na najwyższe stanowiska państwowe nie poprzez czystą politykę, ale poprzez pracę naukową i to w jakże ważnej dziedzinie ekonomii oraz pracę w ważnych ministerstwach gospodarczych.”

Na początku swojego wystąpienia Horst Köhler zaznaczył, że będzie przedstawiał wnioski z dokumentu znanego jako „Palais-Royal Initiative” przygotowanego przez wielu polityków i ekonomistów w ramach grupy roboczej, w której pracach brał udział od września 2010 do stycznia 2011. Jej celem było przygotowanie koncepcji stabilnego międzynarodowego systemu walutowego. Analiza pokryzysowa na forum G20 wykazała słabości w tym systemie, który de facto okazał się być nie międzynarodowy, a wręcz zakłócający współpracę między państwami. Rozwiązaniem tego problemu może być tylko jego gruntowna reforma.

Wśród przyczyn kryzysu Köhler wymienił w pierwszym rzędzie słabość kontroli systemu bankowego. Transakcje bankowe przestały być w skuteczny sposób nadzorowane. Jako najbardziej jaskrawy przykład tego zjawiska podał zbyt dużą swobodę działania, jaką cieszyły się fundusze hedgingowe. Kryzys wynikał także z problemu too big to fail, działania wielkich instytucji, które wydawały się niezastąpione. Przyznał, że problem nadal istnieje a instytucje te znów są tak samo duże i silne jak przed kryzysem. Zestawił także wolumen transakcji instrumentów pochodnych na świecie – 600 mld USD oraz światową produkcję realną wartą 60 mld USD, czyli jedynie 10% obrotu derywatami. Taka dysproporcja między tymi wartościami powoduje zatracenie transparentności i zbytnie skomplikowanie procesów. Z tych wszystkich powodów system finansowy w sposób permanentny jest wystawiony na ryzyko.

Do tego dochodzi kontekst polityczny. Najwięcej politycznie stracił Zachód. Przyjął na siebie koszty kryzysu, co znalazło swoje odbicie w powszechnym zadłużeniu państw. Kryzys strefy euro jest niczym innym jak kryzysem zadłużeniowym, dlatego nie widać łatwego i bliskiego rozwiązania tej sprawy. Doniesienia o długu publicznym USA nie rozjaśniają tego obrazu. Fundamentalne zagrożenie związane z zadłużeniem pokazują badania K. Rogoffa oraz C. Reinharta. Wskazują oni, że dług publiczny przekraczający 90% PKB może być przyczyną wstrzymania wzrostu gospodarczego. Jednocześnie współczesne państwa wystawione są na wiele trudnych do przewidzenia ryzyk, co pokazują ostatnie wydarzenia w krajach arabskich, wahania cen surowców czy katastrofa naturalna w Japonii. To wymaga większego niż kiedykolwiek zaangażowania i uwagi ze strony polityków.

Reforma międzynarodowego sytemu walutowego jest trudnym zadaniem. W grupie roboczej pojawiło się wiele koncepcji, ale ostatecznie udało się dojść do porozumienia co do jej fundamentów. Podstawowym wyzwaniem jest zacieśnienie współpracy między narodami, które powinno zacząć się od lepszej reprezentacji interesów wszystkich krajów na forach dyskusji międzynarodowej. Inną naświetloną słabością strukturalną systemu jest brak mechanizmów dyscyplinowania ekonomicznego. Brak dyscypliny prowadzi do nieodpowiedzialnego zadłużania.

Kolejnym problemem jest oderwanie instytucji finansowych od gospodarki realnej. Coraz mniejsza zależność między tymi dwoma światami prowadzi do nierównowag, niestabilnego obrotu kapitałem i wzrostu liczby kredytów. W polityce państw skutkuje to na dłuższą metę koniecznością prowadzenia polityki taniego pieniądza, niskich podatków i rozluźniania nadzoru bankowego. Miało to na celu umożliwienie osiągania coraz większych stóp zwrotu bez brania pod uwagę ryzyka. Płynność tak zorganizowanego systemu była pozorna. Upadek zaledwie jednego elementu systemu, banku Lehmann Brothers, sprawił, że płynność zniknęła a właściwie pokazał, że nigdy jej nie było. Tani pieniądz dodatkowo wspomagał kreowanie bańki spekulacyjnej. Köhler powołał się na opinię brazylijskiego ministra, który skrytykował USA za ratowanie instytucji, które doprowadziły do kryzysu. Politykę walutową USA ocenił za tak agresywną, że można ją uznać za wojnę walutową. Na te wszystkie problemy nakłada się stałe zagrożenie spekulacji.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie sprawdził się w globalnym zarządzaniu w czasie kryzysu. Zabrakło instytucji, która przyczyniałaby się do globalnej stabilności finansowej. Taka powinna być rola MFW, ale obecnie wiele krajów, które przeszły drogę wzrostu, jest niedostatecznie reprezentowanych. Złą praktyką Funduszu jest powstrzymywanie się od otwartej krytyki polityki płatników najwyższych składek. Problem nie zostanie rozwiązany przez zmiany w poszczególnych procedurach, ale wymaga dogłębnej reformy w celu przywrócenia stabilności. Muszą być wprowadzone normy, które będą punktem odniesienia w sytuacji nadmiernego zadłużenia albo gromadzenia zbyt dużych rezerw walutowych. MFW musi także wykreować takie procedury, które uniemożliwią manipulowanie kursami, przybliżą je do rzeczywistości, sprawią, że będą efektywne. Köhler chciałby by kryzys potraktować jako szansę na reformę międzynarodowego systemu walutowego. Społeczność międzynarodowa może na tym zyskać, więc powinna to wykorzystać.

Wystąpił także w obronie wspólnej waluty euro. Jego zdaniem przed wprowadzeniem euro system finansowy działał dużo bardziej chaotycznie. Waluty narodowe były narażone na ataki spekulacyjne. Gospodarki krajów Unii Europejskiej nie znajdują się już w kryzysie z powodu spekulantów, ale z powodu chorych finansów publicznych krajów strefy euro i braku dogłębnych reform. Postuluje powrót do założeń paktu stabilności i wzrostu. Unię walutową postrzega jako czynnik wzrostu dla wszystkich krajów a silny rynek wewnętrzny jako gwarancję dobrej przyszłości dla Europy. Dlatego opłaca się walczyć o euro.

W podsumowaniu prezydent Köhler powołał się na ekonomistę ze swojej rodzimej uczelni R. Dahrendorfa, który wprowadził rozróżnienie kapitalizmu zadłużania i kapitalizmu oszczędzania. Kapitalizm oszczędzania definiuje rolę banku jako instytucji, gdzie odkłada się a następnie pożycza pieniądze w celach inwestycyjnych w realnej gospodarce. Kapitalizm oszczędzania to myślenie w dłuższej perspektywie, to ograniczanie konsumpcji bieżącej na poczet przyszłej. Powiększa to stopień wolności. Tomasz Mann tak ujął to w opisie rozmowy właściciela firmy z jego synem: „Synu mój, pilnuj za dnia twych interesów, bacz atoli, byś się takich nie imał, które by ci nocą sen mąciły”. Takiego zarządcy, kierującego się jasnymi regułami, potrzeba w nowej architekturze systemu walutowego – zakończył Köhler.

Mateusz Sabat, Prezes SKN Spraw Zagranicznych SGH
Marcin Rybacki, Współpracownik Fundacji FOR


Zobacz nagranie video z wykładu

Zobacz galerię zdjęć