Forum Obywatelskiego Rozwoju

Słowacja ma szanse stać się od 2009 roku kolejnym, po Słowenii, Malcie i Cyprze, krajem „nowej” UE, który wejdzie do strefy euro. Minister finansów Słowacji Jan Pociatek zapewnia, że jego kraj spełnia wszystkie kryteria z Maastricht. Jednak zarówno on sam, jak i eksperci rynkowi obawiają się o trwałość spełniania kryterium niskiej inflacji i kryterium deficytu budżetowego. W ostatnim kwartale 2007 r. na Słowacji odnotowano rekordowy 14%-owy wzrost PKB, a w całym 2007 r. PKB wzrosło o ponad 10%, co przyczynia się do mniejszej relacji deficytu do PKB. Problemem jest natomiast przyspieszająca już od końca 2007 r. inflacja. Słowacki urząd statystyczny podał, że wyniosła ona 3,4% w grudniu wobec 3,1% w listopadzie, a w styczniu wynosiła już 3,8%, co przewyższało prognozy. Rośnie w związku z tym inflacja średnioroczna (HICP), według której oceniane jest spełnianie kryterium konwergencji. Ekonomiści przewidują jej wzrost do 3,1% wobec wcześniej prognozowanych 2,5-2,8%.

Komisja Europejska w maju oceni trwałość spełnienia kryteriów konwergencji przez Słowację. Dwa lata temu, oceniając przygotowania Litwy, Komisja stwierdziła, że kraj ten nie ma szans na utrzymanie kryterium niskiej inflacji. Wartość referencyjna inflacji (średnia z trzech krajów UE o najniższej inflacji powiększona o 1,5 punktu proc.) za oceniany wtedy okres kwiecień 2005 – marzec 2006 r. wynosiła 2,63%, podczas gdy inflacja na Litwie wyniosła 2,70%, czyli tylko o 0,07 punktu proc. więcej. Komisja nakazała wówczas Litwie zaniechać starania o przyjęcie do eurolandu. Marek Belka, były premier i współautor niedawno opublikowanego raportu o kryteriach z Maastricht, twierdzi, że Litwę potraktowano niezmiernie formalistycznie. Wielu analityków obawia się podobnego potraktowania Słowacji, tym bardziej, że Komisja Europejska ostrzegła, że „poziom inflacji na Słowacji jest największym czynnikiem niepewności i może utrudnić Słowakom przyjęcie euro.”