Forum Obywatelskiego Rozwoju

Wczoraj podczas pierwszej w tym roku sesji notowań na giełdzie w Nowym Jorku, cena ropy osiągnęła psychologiczny próg – 100 dol. za baryłkę. Co prawda pod koniec sesji jej kurs spadł do poziomu 99,62 dol. za baryłkę, jednak rzecznik NYMEX (giełda towarowa w Nowym Jorku) potwierdził zawarcie historycznej transakcji opiewającej na kwotę 100 dol. z dostawą w lutym. Wśród przyczyn wzrostu cen ropy wymienia się wysoki popyt na ten surowiec, niepokojące sygnały dochodzące z amerykańskiej gospodarki, mówiące o słabnącej aktywności w przemyśle a także niestabilność polityczną w Nigerii, która jest największym producentem surowca w Afryce i ósmym na świecie.

Cena 100 dol. za baryłkę ropy jest rekordowa w ujęciu nominalnym. W najbliższym czasie prawdopodobne jest także ustanowienie rekordu w ujęciu realnym, czyli z uwzględnieniem inflacji. Analitycy twierdzą, że największy wpływ na wzrost cen ropy w najbliższym czasie będę mieć zamieszki w Nigerii oraz prognozy dotyczące wyczerpywania się zasobów surowca w USA. Jak dotąd najwyższe ceny w ujęciu realnym odnotowane zostały w 1980 r., kiedy rozpoczęła się wojna pomiędzy Irakiem i Iranem. Wtedy za baryłkę ropy po uwzględnieniu inflacji płacono 101,7 dol.

W Polsce wzrost cen ropy jest w znacznym stopniu niwelowany przez mocnego złotego. W okresie od listopada 2006 r. do grudnia 2007 r., kiedy ceny ropy w USD wzrosły o 63%, Polscy eksporterzy płacili tylko 35% więcej za baryłkę.